W lipcu 2007 wyjechałem na projekt wolontariacki do Indii. Przed wyjazdem, szukając najbardziej potrzebujących, trafiłem na informację o sierocińcu położonym w małej wiosce Vellatur na południu Indii, w regionie Andra Pradesh. Po nawiązaniu kontaktu z ośrodkiem pracowałem w nim przez miesiąc. Pomoc dla sierocińca nie skończyła się na kilku tygodniach nauczania angielskiego, obsługi komputerów oraz pomocy w przygotowywaniu materiałów informacyjnych o ośrodku. W Polsce szukałem osób, gotowych na tzw. Adopcję Serca, czyli regularną pomoc w utrzymaniu jednego z dzieci. Dzięki pomocy przyjaciół udało mu się zebrać pieniądze na zakup krowy dla sierocińca, a także wybudowanie budynku szkolnego. Obecnie dziesięcioro kielczan regularnie wspiera sierociniec.
Zapraszam do zdjęć z sierocińca w galerii.
Kim są odbiorcy pomocy?
Sierociniec Good Samaritain (Dobry Samarytanin) to ośrodek prowadzony przez Pastora Ratnama Pallikonade. Pomaga on obecnie 50 dzieciom w wieku od piątego do osiemnastego roku życia. W Indiach wielkie żniwo zbiera AIDS, większość rodziców dzieci właśnie z tego powodu nie żyje. Wszystkie dzieci w placówce były wychowane w Hinduizmie. Pastor Ratnam, sam urodzony w rodzinie hinduistycznej, ma do tej kultury ogromny szacunek i nie chrzci dzieci, którymi się opiekuje. Zostawia im wybór w chwili uzyskania pełnoletności. Praca pastora Ratnama to wielkie świadectwo bezinteresowności i dobroci.
Szkoła w wiosce.
Niedotykalni to osoby z najniższej kasty w Indiach, ludzie najbiedniejsi, odrzucani przez społeczeństwo. Mimo, iż oficjalnie system podziału kastowego został zniesiony, na wsiach nadal funkcjonuje. Niedotykalni nie mają wstępu do miast, ani szkół. Muszą mieszkać z dala od wszystkich. Pastor Ratnam pomaga im dowożąc nauczycielkę, aby zapewnić dzieciom edukację. Lekcje odbywają dzięki budynkowi postawionemu dzięki pomocy kielczan- jedynemu murowanemu budynkowi w wiosce.